odwiedzin: 8661
dzisiaj: 2
on-line: 1
od: 1685 dni
ładowanie: 0.017 sek
AKTUALIZACJE

04.06.2016Aktualizacja wydarzeń zborowych
aktualniePrace nad stworzeniem nowej strony zboru


WYSZUKIWARKA GOOGLE

<== Instrukcja wyszukiwarki:

Wyszukiwarka obsługuje wieloznaczniki. czyli:
? - znak który zastępuje jedną dowolną literę
* - który zastępuję dowolny ciąg znaków.

przykład:
- Jeśli chcemy wypisać 'odmiany' słowa Jezus takie jak, Jezusowi, Jezusa, należy wpisać Jezus*
- zapis Boż* będzie równoznaczny z wyszukaniem słowa, Bożej, Bożą, Bożego itd.
- zapis rodzaj? będzie równy wyszukaniu słowa rodzaju, rodzaje ale już nie rodzajom, gdyź 'koncówka' zawiera dwie litery a nie jedną
- słowo *języ* będzie równoznaczne z języki, wielojęzyczny, językowi itd
- bibli* będzie równe z biblia, biblijny, biblii itd

Po wprowadzeniu słowa klikamy SZUKAJ

Można także wybrać dowolny temat z listy i wyświetlić go klikająć WYŚWIETL

Wyniki wyszukiwań pochodzą z działów: kazania, artykuły, rozważania, wykłady, pytania i odpowiedzi.



1. Dlaczego żyjemy na ziemi?


Nie dlatego właśnie istnieje nasze życie, że powstaliśmy w procesie ewolucji, a tylko dlatego, że wolą Boga było stworzyć człowieka. Biblia nie informuje nas nigdzie o przyczynie stworzenia człowieka. Może Bóg był samotny, może radował się aktem stwórczym? Może Bóg chciał mieć kogoś naprzeciw sobie albo może chciał stworzyć istotę, która mogłaby miłować. W I Księdze Mojżesza 1,26-27 zostajemy poinformowani o woli Boga w sprawie stworzenia człowieka i wykonania tego zamiaru: "Stworzył więc Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę." Z tego wynika jasno: Jesteśmy chcianymi istotami. Nie jesteśmy zatem "kosmicznymi próżniakami", jak chce tego F. Nietzsche, ani też "Cyganami na skraju wszechświata" (J. Monod), czy też jakimiś tam dorobkiewiczami ze świata zwierząt. Jesteśmy bowiem z bezpośredniego aktu stwórczego Boga. Ponadto informuje nas Biblia, że jesteśmy miłowani przez Boga: "Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość." (Jr 31,3), albo: "Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne." (J 3,16). Ten fragment uczy nas zarazem, że przeznaczeni jesteśmy do życia wiecznego.


2. Co stanowi sens życia?


My, ludzie, jesteśmy jedynymi istotami ziemskimi, które pytają o sens. Interesują nas trzy kwestie: Skąd pochodzę? Po co żyję? Dokąd zmierzam? Wielu nad tym rozmyślało. Hans Lenk, filozof z Karlsruhe, zaznacza, że na obszarze jego działalności nie możemy oczekiwać odpowiedzi na te pytania. Pisze on: "Filozofia daje bardzo rzadko ostateczne rozwiązania, gdyż jest ona dziedziną zajmującą się problemami, a nie dziedziną badań materialnych i ich wyników. Dla nas ważniejsza jest ewentualnie nowa perspektywa problemu, niż częściowe rozwiązanie postawionego pytania." U poety Hermanna Hesse czytamy natomiast: "Życie jest bez sensu, okrutne, głupie, a mimo to wspaniałe- nie kpi z człowieka, ale też nie dba o niego więcej, niż o dżdżownice." Francuska pisarka egzystencjalizmu i ateistka Simone de Beauvoir zagubiła się w braku sensu: "Jaki sens ma życie, skoro tak bezwzględnie zostaje zniszczone, unicestwione? Po co w takim razie istniało? Ostatecznie wszystko jest bez sensu: piękno życia, dzieła ludzi, wszystko. Życie jest absurdem." Również takie nauki jak psychologia, biologia, medycyna, nie mogą nam tu udzielić odpowiedzi, dlatego, że pytanie o sens nie leży w ich obszarze badań. Niektórzy ludzie widzą sens swego życia w tym, że: - chcą czynić dobrze: Wielu pielęgnuje tę humanistyczną myśl, która jednak nie jest specyficznie chrześcijańska. Czynić dobro jest wprawdzie nakazane chrześcijanom (Ga 6,10; 2 Tes 3,13), ale ten, kto czyni dobrze, nie jest jeszcze chrześcijaninem.
- chcą sami zyskać uznanie: Sportowcy dążą do osiągnięcia tytułów mistrzów i złotych medali. Artyści poszukują uznania na scenach tego świata.
- chcą stać się nieśmiertelnymi: Tak myślą przetrwać w swoich dzieciach, albo w społeczeństwie (np. zakładają fundacje, które noszą ich nazwisko). Inni życzą sobie, przetrwać we własnych wierszach, pamiętnikach albo dziennikach.
Powinniśmy pamiętać: cała ziemska sława jest przemijająca. Po śmierci nic z tego nie będziemy mieli, gdyż "...już nigdy więcej udziału nie mają żadnego we wszystkim, cokolwiek się dzieje pod słońcem." (Koh 9,6).
Jeżeli zatem nasze życie jest dziełem Boga, wtedy tylko może mieć sens, gdy będziemy żyć z Bogiem i będziemy przez Niego prowadzeni. Serce człowieka - nawet jeśli posiada całe szczęście tego świata - jest bezradne, puste i niespełnione, jeżeli nie zazna spokoju w Bogu. Dlatego chcemy dowiedzieć się od Boga, co nam nadaje sens. Zawarte to jest w trzech punktach:
1. Celem Boga wobec naszego życia jest, byśmy uwierzyli. Bez zbawczej wiary w Jezusa Chrystusa jesteśmy zgubieni. Dlatego też Paweł tak zwraca się do dozorcy więziennego: "Uwierz w Pana Jezusa - ... - a zbawisz siebie i swój dom." (Dz 16,31). W tym sensie Bóg jest tym: "który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy." (1 Tm 2,4). Dlatego, że zbawienie ma najwyższą wartość dla każdego człowieka, Jezus powiedział do paralityka jeszcze przed jego uzdrowieniem: "Ufaj, synu, odpuszczają ci się twoje grzechy." (Mt 9,2). Zbawienie duszy ma bowiem, z perspektywy Boga, pierwszeństwo przed uzdrowieniem ciała.
2. Skoro jesteśmy zbawieni, jesteśmy w służbie Boga: "Służcie Jahwe z weselem!" (Ps 100,2). Jako zwolennicy Chrystusa musimy ukształtować nasze życie tak, by również innych uczynić jego uczniami (Mt 28,19).
3. "Będziesz miłował swojego bliźniego jak siebie samego." (Mt 22,39). Tym wezwaniem do miłości bliźniego zobowiązuje nas Bóg nie tylko wobec ludzi w dalekiej Południowej Afryce czy w Chile, lecz w pierwszej kolejności wobec tych, których nam bezpośrednio powierzył: a zatem wobec naszego partnera w małżeństwie, naszych dzieci, naszych rodziców, sąsiadów, kolegów w pracy. Biblia zakłada, że sami siebie miłujemy, ale nasza miłość ma również dotyczyć naszych bliźnich.
To, co czynimy w wierze, a co wymienione zostało w pkt. 2 i 3, to właśnie Biblia określa jako owoc naszego życia. W odróżnieniu od wszystkich innych sukcesów życiowych, pozostaną po nas tylko te owoce (J 15,16). Bóg szuka tych owoców przy końcu naszego życia i pyta nas, cośmy zdziałali, mając do dyspozycji powierzone nam dary (życie, czas, pieniądze, talenty) (Łk 19,11-27). Nawet kubek zimnej wody, podany pragnącemu w imieniu Jezusa, ma znaczenie wieczne (Mt 10,42).


3. Jak mogę w codziennym życiu wytrwać w wierze?


Kto ze szczerego serca uwierzył w Jezusa Chrystusa, u tego będzie widoczna istotna zmiana w jego życiu. Trzy punkty wyznaczają tę nową drogę życia:
1. Odejście od grzechu: Z chwilą gdy, wskutek nawrócenia, otrzymamy odpuszczenie od wszelkiej winy, uzyskujemy nową jakość życia, która gruntownie zrywa z grzechem. Jako nowonarodzeni chrześcijanie nie jesteśmy wolni od grzechu, ale to, co się kiedyś planowo wydarzyło, dogoniło nas teraz jak kolejowa katastrofa. Zachowanie przykazań, które w żadnym przypadku nie są pomyślane jako nakazy, tylko jako środek pomocny w udanym życiu, skoryguje znacząco linię naszego życia. Tą nową orientacją wskażemy Bogu, że Go miłujemy (1 J 5,3), a dla innych ludzi jesteśmy "Listem Chrystusowym" (2 Kor 3,3), który ktoś może przeczytać.
2. Codzienne życie w wierze: Kto wierzy w Chrystusa i w następstwie tego stale studiuje Biblię, znajdzie wiele pomocnych wskazówek dla wszystkich dziedzin życia. Wiele z tych dziedzin omówiono poniżej. Dlatego, że w tym rozdziale chodzi głównie o ziemskie aspekty wiary, wskazuje się tu często na starotestamentowe Przypowieści Salomona i Księgę Kaznodziei Salomona. Znajdujemy tam wskazówki dotyczące naszej własnej osoby (a), jak też dotyczące spraw zachowania się wobec innych ludzi (b):
a) Dla własnej osoby:
- ciało (Rz 13,14; 1 Kor 3,17; 1 Kor 6,19)
- jedzenie i picie (Prz 23,20)
- sposób odżywiania się przed popełnieniem Grzechu: (Ro 1,26)
- sposób odżywiania się po potopie (Ro 9,3-4; 1 Kor 8,8; Kol 2,16; 1 Tm 4,3-5)
- sen (Ps 4,9; Prz 6,6-11; Prz 20,13; Koh 5,11)
- konieczne prace (Wj 20,9-11; Wj 23,12; Prz 6,6-11; Prz 14,23; Prz 18,9; Prz 21,25; Koh 3,13; Koh 10,18; 2 Tes 3,10)
- praca jako zasada życia (Koh 2,3-11)
- wynagradzanie współpracowników (Iz 65,23; Jr 22,13; Łk 10,7)
- czas wolny (Prz 12,11b)
- zdobywanie pieniędzy i dóbr doczesnych (Koh 4,6; 1 Tm 6,6-8; Hbr 13,5)
- czysto ziemskie dążności, treści życia doczesnego (Koh 2,2-11)
- gromadzenie dóbr doczesnych (Mt 6,19; Prz 10,22) - majątek (Prz 11,28; Prz 13,7; Prz 14,24; Koh 5,18)
- budowa domu (Ps 127,1; Jr 22,13)
- sport (1 Kor 9,24-25; 1 Tm 4,8)
- troski (Ps 55,23; Prz 12,25; Flp 4,6; 2 Tm 2,4; 1P 5,7)
- seks w małżeńtwie (Prz 5,18-19; Koh 9,9; 1 Kor 7,3-6)
- seks pozamałżeński (Prz 5,20-23; Prz 6,24-32; Jr 5,8-9; Hbr 13,4)
- grzech (Ro 4,7; Ps 65,4; Lm 3,39; J 20,23; 1J 1,9; 1 J 5,17; Hbr 12,1)
- alkohol (Ps 104,15; Prz 23,30-35; Prz 20,1; Ef 5,18; 1 Tm 5,23)
- sposób mówienia (Ps 119,172; Prz 12,14-22; Prz 4,3; Prz 18,20-21; Prz 25,11; Ef 5,19; Kol 4,6; Jk 1,19; Hbr 13,15)
- pokusy (1 P 1,6-7; Jk 1,2-12)
- skarżące się sumienie (1 J 3,20)
- gniew (Ef 4,26)
- czas (Łk 19,13; 1 Kor 7,29; Ef 5,16)
- usposobienie (Flp 2,5)
- sny (Koh 5,6)
- wesołość i radość (Ps 118,24; Prz 15,13; Prz 17,22; Flp 4,4; 1 Tes 5,16)
- czynić dobrze dla siebie (Mt 22,39)
- dokładna miara (Prz 11,1-24; Prz 20,10)
- własna filozofia lub religia (Prz 14,12)
- młodość (Ps 119,9; Koh 11,9; Koh 12,1)
- starość (Ps 71,9)
- śmierć (Job 14,5; Ps 88,4; Koh 8,8)
Zachowanie się na wypadek:
- choroby (Koh 7,14; Jk 5,14-16)
- kłopotów i niedoli (Ps 46,2; Ps 50,15; Ps 77,3; Ps 73,21-28; Ps 107,6-8; Flp 4,19)
- depresji (Ps 42,6; Ps 119,25)
- obawy przed ludźmi (Ps 56,12; Ps 118,6-8; Prz 29,25)
- nieszczęścia (Iz 45,7; Lm 3,31-37; Am 3,6)
- codziennego działania (Koh 9,19; Kol 3,17)
- dawania (Prz 11,24-25; Koh 11,1; Ml 3,10; 1 Kor 9,6-7)
- rękojmi (Prz 6,1-3; Prz 11,15; Prz 17,18;)
- brania w zastaw (Wy 22,25-26)
- szukania właściwej drogi (Ps 37,5; Ps 86,11; Ps 119,105)
- szukania partnera (Pnp 3,1; Am 3,3; 2 Kor 6,14)
- cierpienia dla sprawiedliwości (1 P 3,14)
- bałamutnych nauk (Kol 2,8; 2 P 3,17; 1 J 4,6)
- przedsięwzięcia (Koh 9,10; Flp 4,13; Kol 3,23)
b) Wskazówki do postępowania z innymi ludźmi:
- wspołmałżonek (Ef 5,22-28; 1 P 3,1-3; Hbr 13,4)
- dzieci (Pwt 6,7; Prz 13,1; Ef 6,4; Kol 3,21; 1 Tm 3,12)
- rodzice (Wy 20,12; Prz 6,20; Prz 30,17; Ef 6,1-3)
- przyjaciele (Mi 7,5)
- bogobojna i cnotliwa żona (Prz 12,4; Prz 31,10-31)
- kłótliwa i niesforna żona (Prz11,22; Prz12,4; Prz21,19)
- wrogowie (Prz 25,21-22; Prz 30,17; Mt 5,22-44; Rz 12,14)
- źli ludzie (Prz 1,10; Prz 24,1-2; 1 P 3,9)
- szyderczy i głupi ludzie (Prz 9,8; Prz 23,9)
- wierzący (Rz 12,10; Ga 6,2-10; Ef 4,32; Flp 2,4; 1 P 3,8-9)
- stojący na uboczu wiary (Mt 10,32-33; Dz 1,8; Kol 4,5; 1 P 2,12-15)
- dający radę (Prz 15,22)
- bliźni (Mt 22,39; Ga 6,10; J 4,17-18)
- nauczyciele wiary (Hbr 13,7)
- chorzy (Mt 25,36; Jk 5,14-16)
- lekarze i lekarstwo (Mt 9,12; 1 Tm 5,23)
- obcy przybysze i goście (Mt 25,35; Rz 12,13; Hbr 13,2)
- biedni (Prz 3,27; Prz 19,17; Mt 25,34-40)
- błądzący (Jk 5,19)
- błędnie nauczający (1 J 4,1-3; Jud 23)
- wątpiący (Jud 22-23)
- wdowy (1 Tm 5,3; Jk 1,27)
- weseli i smutni (Prz 17,22; Rz 12,15)
- starzy ludzie (Kpl 19,32; Prz 23,22; 1 Tm 5,1)
- umarli (Koh 9,5-6)
c) Wskazówki do postępowania wobec:
- gminy (Dz 2,42; Hbr 10,25)
- stworzenia (Ro 1,28)
- państwa (Mt 22,21; Rz 13,1-7; 1 P 2,13)
- Izraela (Za 2,12).
3. W świecie, a nie od świata: Ramy oddziaływania wierzących w Chrystusa sprowadził Pan Jezus do bardzo krótkiej formuły: "Gdybyście byli ze świata, świat by was miłował jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi." (J 15,19). Kto zatem wierzy w Jezusa Chrystusa, żyje wprawdzie też na tym świecie, jak wielu innych, lecz jego droga życiowa posiada znaczenie sięgające ponad to, co przytoczone zostało w pkt.2, posiada wymiar wieczności, który objawia się w jego stosunku do Boga Ojca, Jego Syna i w jego duchowym zachowaniu:
a) Stosunek do Boga i Jezusa Chrystusa:
- miłować Boga (Pwt 6,5; Ps 31,24; Mt 22,37)
- poznawać Go (Ps 46,11)
- w Niego wierzyć (Hbr 11,6)
- o Nim pamiętać (Prz 3,5-6; Koh 12,1)
- przestrzegać przykazań Bożych (Koh 12,13; Mi 6,8)
- Jemu dziękować (Ps 107,8; Ef 5,20; Kol 4,2)
- Jego chwalić i wielbić (Ps 103,1-2; Ef 5,19)
- Jemu śpiewać (Ps 68,5; Ps 96,1)
- Jego w potrzebie przywoływać (Ps 50,15)
- do Niego się modlić (Mt 4,10)
- do Niego się zbliżać (Jk 4,8)
- miłować Pana Jezusa (J 21,16; 2 Kor 5,6; 2 Tm 4,8)
- Jego przywoływać (Dz 7,59; Rz 10,13)
- Jego chwalić i wielbić (Ap 5,12)
- Jego przyjmować (J 1,12)
- w Niego wierzyć (Mk 16,16; J 11,25-26; Dz 16,31; 1 J 3,23)
- więcej Go poznawać (Ef 4,13)
- być Mu posłusznym (2 Kor 10,5; 1 P 1,22)
- za Nim podążać (Łk 14,27; Łk 14,33)
- Jemu służyć (Ef 6,7)
- być z Nim we wspólnocie (J 15,2; 1 Kor 1,9; 1 Kor 11,23-29; 1 J 1,3)
- w Nim trwać (J 15,4)
- do Niego i w Jego imieniu modlić się (J 14,13-14; Dz 7,59; Ef 5,20)
b) Duchowe oddziaływanie i zachowanie:
- przyznawać najwyższą rangę królestwu Boga (Mt 6,33; Kol 3,2)
- skutecznie oddziaływać (Ps 126,5-6; Łk 19,13)
- dostarczać owoce ducha (Ga 5,22; Ef 5,9)
- gromadzić skarby w niebie (Mt 6,20)
- głosić Słowo Boże (2 Kor 5,20: 1 Tes 1,8)
- czynić to, co podoba się Bogu (Ef 5,10; 1 Tes 2,4)
- głosić Ewangelię (Mt 28,19-20; Flp 1,27; 1 Tm 6,12)
- pielęgnować wspólnotę z wierzącymi (Mt 18,20; Dz 2,42)
- żyć w zbawieniu (1 Tes 4,3; 2 Tes 2,13; Hbr 12,14)
- obficie korzystać z Biblii (Joz 1,8; Ps 119,162; Kol 3,16)
- posiadać duchowe cele (Ps 39,5; Flp 3,14).


4. Mam często powracąjące sny, które mnie obciążają. Co mam sądzić o tych snach?


Rozróżnia się trzy rodzaje snów:
1. Sny o Bogu: Biblia informuje nas o kilku snach, w których Bóg rozmawiał z ludźmi (np. Józef: Mt 1,19-25). Nieraz ten, który śnił, rozpoznawał, że to Bóg przemawia do niego bezpośrednio (np. Salomon: 1 Krl 3,5-15; Daniel: Dn 7), albo też Bóg wysyłał posłańca z misją (np. Józef w więzieniu wykłada sny piekarza i podczaszego Faraona: Ro 40). Sny, w których przemawia do nas Bóg, rozpoznać można po tym, że nas nie obciążają, ani też nie niepokoją; staną się one szczególną pomocą w jakiejś sytuacji życiowej. Takie przemówienia Boga są jednak, według naszego doświadczenia, sytuacją wyjątkową.
2. Sny bez znaczenia: Przeważająca większość snów ma charakter przelotny i nic nie znaczy, tak, jak to np. wyrażone zostało w Księdze Joba 20,8: "Jak sen przeminął, nie można go znaleźć - znikł niby nocne marzenie." Praktykę wyjaśniania symboli pojawiających się w snach należy odrzucić: "Posążki bóstw natomiast mówią tylko brednie, wróżbici widzą tylko kłamstwa" (Za 10,2). Również w apokryficznej Księdze Syrach 34,1-8 znajdziemy wielce pomocne wyjaśnienie:
"Mąż głupi miewa czcze i zwodnicze nadzieje a marzenia senne uskrzydlają bezrozumnych. Podobny do chwytającego cień i goniącego wiatr jest ten, kto się opiera na marzeniach sennych. Marzenia senne podobne są do obrazów w zwierciadle... marzenia senne są bez wartości, jak urojenia, które tworzy serce rodzącej. Poza przypadkiem, gdy Najwyższy przysyła je jako nawiedzenie, nie przykładaj do nich serca. Marzenia senne bardzo wielu w błąd wprowadziły, którzy zawierzywszy im upadli."
3. Sny jako stumione przeżycia: Z podświadomości, która nie jest dostępna woli i rozumowi, mogą przedzierać się do świadomości obrazy senne, które mogą mieć swoją przyczynę w jednoznacznie rozpoznawalnym stosunku do życia:
nieopanowane obawy, nieuzasadnione poczucie winy, niezapomniane przeżycia (np. przeżycia wojenne, lęki egzaminacyjne, kryzysy małżeńskie). Sny stawiającego to pytanie są chyba tego rodzaju. A że przeważnie chodzi o poczucie winy, jedyną drogą rozwiązania tego problemu jest doświadczyć przebaczenia.


5. Co to jest grzech?


Zanim w Biblii natkniemy się na słowo "Grzech", ukazuje się nam w całej plastyczności jego historia (Ro 3,1-13). Nie spotykamy się tu najpierw z teorią, a potem z praktyką, wprost przeciwnie: najpierw jest praktyka, a z niej wyprowadzona jest podstawowa zasada. Grzech znalazł dojście do tego świata poprzez podstępne pytanie: "Czy to prawda, że Bóg powiedział?" (Ro 3,1). Grzech jest zatem działaniem, które skierowane jest przeciw woli Boga. Doskonałym zwierciadłem do rozpoznania swej grzesznej natury jest dziesięcioro przykazań Bożych (Wy 20,1-17) oraz Kazanie na Górze (Mt 5-7). Jeżeli ktoś żyje bez Słowa Bożego, nie zna w ten sposób woli Boga i dlatego też żyje automatycznie i permanentnie w grzechu. Pierwsze użyte w Biblii słowo na oznaczenie grzechu (hebr. chattath) w I Księdze Mojżesza 4,7 oznacza "chybić celu", tak samo należy tłumaczyć greckie słowo "hamartia". Inne znaczenia słowa "grzech": odgałęzienie, przekręcenie (hebr. awon), złośliwość, chytrość, podłość (hebr. raa), gwałt (hebr. chamas), zły charakter (hebr. rescha). Już sam brak spawiedliwości jest grzechem: "Biada temu, który buduje swój dom, pomijając sprawiedliwość." (Jr 22,13). W Nowym Testamencie odpowiednia definicja grzechu brzmi następująco: "Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem." (Rz 14,23). H. Bezzel nazywa grzechem ograniczenie człowieka do samego siebie. W Ewangelii Jana 16,9 Jezus identyfikuje grzech generalny z brakiem związku z Nim "bo nie wierzą we mnie." Grzech jest zakłóceniem związku Boga i człowieka. Kto nie dozna zmiany kursu poprzez nawrócenie i przebaczenie (1 J 1,9), ten przeżyje następstwo "odgałęzienia" jako niezmienne prawo: "Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć" (Rz 6,23). U wielu ludzi na pierwszym miejscu wartości stoi zdrowie, ale oni nie dostrzegają tej najstraszniejszej choroby: grzechu - choroby śmiertelnej.


6. Czy niepoślubione sobie pary mogą, według Biblii, ze sobą żyć? Od kiedy jakaś para jest małżeństwem: Po wspólnej decyzji obu stron bycia razem? Po pierwszym intymnym stosunku? Po ślubie udzielonym sobie w urzędzie stanu cywilnego lub w kościele?


Dla wyjaśnienia tej, w naszych czasach, coraz bardziej palącej sprawy, należy przedstawić pięć biblijnych wytycznych. Zastosujemy tu zasadę wykładni, według której, dla rozwiązania problemu posłużymy się nie jednym wersem, lecz ukażemy sprawę w kontekście wielu wypowiedzi (patrz W5 oraz W6 w Dodatku, cz.II):
1. Małżeństwo i płeć: Bóg powołał małżeństwo w swoim porządku Stworzenia. Małżeństwo jest jego wolą i dobrą ideą: "Nie jest dobrze, żeby mężczyzna był sam; uczynię mu zatem odpowiednią dla niego pomoc." (Ro 2,18). Zostało ono założone jako dożywotni związek (Mt 19,6), który trwa tak długo, aż "was śmierć nie rozłączy". Przy powołaniu tego związku pomiędzy mężczyzną i kobietą Bóg powiedział: "Dlatego to mężczyzna opuszcza ojca swego i matkę swoją i łączy się ze swą żona tak ściśle, że stają się jednym ciałem." (Ro 2,24). Sformułowanie: stanie się jednym ciałem - nie oznacza jedynie cielesnego związku. Obejmuje całego człowieka, czyli również jego duszę i ducha. Dwoje ludzi, o różnych dotąd drogach życiowych, trafia w ten sposób do tego jedynie dopuszczonego związku. Będą jednością w swoim odczuwaniu i myśleniu, w związku duchowym i cielesnym. Płeć jest Darem Bożym, a małżeńskie stosunki płciowe służą, według stanowiska Biblii, nie tylko płodzeniu dzieci: "Nie unikajcie jedno drugiego, chyba że na pewien czas, za obopólną zgodą, by oddać się modlitwie" (1 Kor 7,5). "Niech źródło twe świętym zostanie, znajduj radość w żonie młodości! Przemiła to łania i wdzięczna kozica, jej piersią upajaj się zawsze." (Prz 5,18-19). "Używaj życia z niewiastą którąś ukochał." (Koh 9,9). Biblia ukazuje nam prawidłowe pożycie seksualne. Odcina się zarówno od pruderii (Pnp 4), jak też lubieżności (Jr 5,8); Warunkami niezbędnymi w tym zakresie są miłość i szacunek (Kol 3,19; 1 P 3,7).
2. Małżeństwo i gmina chrześcijańska są dziełem Boga: Na tym świecie istnieje bardzo dużo form ludzkich związków, wśród których małżeństwo i rodzina, gmina chrześcijańska i państwo (Rz 13,1-7), ustanowione zostały z woli Bożej. Gmina chrześcijańska i małżeństwo są jednak szczególnymi fundacjami Boga i dlatego, pomimo różnych mniemań, nie są w żadnym wypadku wynalazkiem ludzi: oba związki są też z tego powodu w bezbożnym świecie atakowane (1 Tm 4,3; Ap 2,9). Od momentu stworzenia świata nie istnieje żadna ludzka kultura bez instytucji małżeństwa. Małżeństwo się nie przeżyło i pomimo wrogich pradów i ludzkich błędów przetrwa, gdyż utworzone zostało jako wyraz ojcowskiej pieczy Boga nad człowiekiem. Również gmina chrześcijańska, zgodnie z obietnicą Chrystusa, nigdy nie zostanie pokonana przed bramą piekła.
3. Małżeństwo jako porównanie: Biblia porównuje często wiarę i stosunek pomiędzy Bogiem a człowiekiem do najbardziej intymnego stosunku zaufania, jaki tylko jest możliwy, do małżeństwa. "Bo jak młodzieniec poślubia dziewicę, ... i jak oblubieniec weseli się z oblubienicy, tak Bóg twój tobą się raduje." (Iz 62,5). Dlatego też małżeństwo traktowane jest jako porównanie ze stosunkiem Chrystusa do gminy chrześcijańskiej (greckie mystaerion = tajemnica): "... bo i Chrystus umiłował Kościół i wydał za niego samego siebie, ...[tak też] mężowie powinni miłować swoje żony." (Ef 5,25-28). O tej analogii mówi nam Ewangelia, że: "Tajemnica to wielka" (Ef 5,32). Już z samego porównania małżeństwa z wiecznym związkiem z Chrystusem można wywnioskować, że małżeństwo jest związkiem na całe życie. Każde rozwiedzione małżeństwo jest zniekształceniem wizerunku Boga i zakłóca owo porównanie. Tak też stosunek Chrystusa do rozwodu jest jednoznaczny (Mt 19,6-9).
4. Rozpusta jako porównanie: Jeżeli małżeństwo żyjące w miłości i wierności jest obrazem stosunku Boga do swego ludu, tak też porównuje Biblia w konsekwencji odejście od Boga i bałwochwalstwo jako zdradę małżeńską i rozpustę: "Czy widziałeś, co zrobił Izrael-Odstępca? Chodził na każdą wysoką górę i pod każde zielone drzewo i uprawiał tam nierząd. Przez lekkomyślność swoją stała się cudzołożnicą i zbeszcześciła ziemię, czyniąc nierząd z kamieniem i drzewem.” (Jr 3,6-9). "Ach, twoje cudzołóstwa i twoje rżenie, twoja haniebna rozwiązłość! Na wyżynach i na polach widziałem twoje obrzydliwości." (Jr 13,27).
5. Co to jest rozpusta? Dla słów rozpusta i nierząd znajdujemy w Nowym Testamencie tylko jedno słowo (greckie pornea), które odnajdujemy w późniejszym słowie pornografia. Słowo nierząd (greckie pornos) używane jest w Nowym Testamencie nieraz również przy określeniu zdrady małżeńskiej lub homoseksualizmu (np. 1 Kor 6,18), z drugiej jednak strony, jako pojęcie ogólne, obejmujące każdą inną formę zaspokojenia popędu seksualnego poza ustalonym przez Boga małżeństwem (np. 1 Kor 6,18; 1 Tes 4,3).
Należą tu:
- przedmałżeńskie związki seksualne (Pwt 22,28)
- intymny związek z kobietą inną niż własna żona (Kpl 18,20; Jr 5,8-9; Mt 5,32)
- homoseksualizm (Rdz 19,5; Rz 1,26-27; 1 Tm 1,10)
- kazirodztwo (1 Kor 5,1)
- stosunki płciowe ze zwierzętami (Kpl 18,23).
Ci, którzy uprawiają rozpustę (nierząd), są surowo przez Boga osądzeni:
"Ani rozpustnicy, ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozwięźli, ani mężczyźni współżyjący ze sobą ... nie odziedziczą królestwa Bożego." (1 Kor 6,9-10).
"...rozpustników i cudzołożników osądzi Bóg" (Hbr 13,4).
"Na zewnątrz (= potępieni) są... rozpustnicy, zabójcy, bałwochwalcy, i każdy, kto kłamstwo kocha i nim żyje." (Ap 22,15).
Następstwa: Biblia daje nam zatem gruntowne podstawy do sformułowania poszukiwanych odpowiedzi. Tak też współżycie niepoślubionych sobie ludzi, przed - lub pozamałżeńskie stosunki płciowe, oznaczane są jako rozpusta i wykluczają wejście do królestwa Niebieskiego, chyba że ci, których to dotyczy, porzucą grzeszne życie i nawrócą się (por. Dodatek, cz.I.10).
Od kiedy jednak para ludzi jest małżeństwem? Wraz z rosnącym oddaleniem ludzkości od przykazań Bożych, obserwujemy, jak coraz więcej ludzi łączy się w pary, zamieszkuje razem i prowadzi życie podobne małżeńskiemu, w nieformalnym związku. Nie są jednak małżeństwem, nawet jeżeli niektórzy nie dostrzegają żadnej różnicy pomiędzy takim związkiem a formalnym małżeństwem. Jak Bóg takie stosunki osądza, powiedzieliśmy w poprzednim pkt. 5.
Ze świadectwa Biblii wnioskujemy, że małżeństwo nie zaczyna się w chwili,
- kiedy dwoje zamierza iść razem przez życie: Jakub chciał pojąć za żonę Rachelę. Kiedy minął uzgodniony okres siedmiu lat, powiedział Jakub do swego teścia Labana: "Ponieważ czas upłynął, daj mi córkę twą za żonę, abym się z nią połączył." (Rdz 29,21). To oznaczało początek związku płci. Dwie sprawy wynikają z tego kontekstu: Przed małżeństwem Jakub nie obcował cieleśnie z Rachelą oraz, że małżeństwo rozpoczęło się publicznym weselem.
- kiedy jakaś para ludzi miała ze sobą intymny stosunek:
Jeżeli w Izraelu mężczyzna miał intymny stosunek z dziewczyną, musiał się z nią żenić i - jak to wtedy było w zwyczaju - zapłacić ojcu dziewczyny (Pwt 22,28-29). Intymne stosunki przed oficjalnym zawarciem małżeństwa nie były dopuszczalne.
Definicja początku małżeństwa: małżeństwo jest ważne, również przed Bogiem, jeżeli mężczyzna i kobieta, zgodnie z obowiązującym w danej społeczności rytuałem, zawiera związek małżeński. Ta definicja zawarta jest we wszystkich biblijnych przykładach uczt weselnych. Tu znajdujemy następującą biblijną zasadę: Z wielu zdarzeń pojedynczych wyodrębnione zostaje to, co jest wspólne jako nauka biblijna. Taka właśnie definicja zawarcia związku małżeńskiego jest możliwa do zastosowania nawet w bardzo odległych szczepach, pielęgnujących swoje obowiązujące w społeczności rytuały, jak też w naszej kulturze z instytucją urzędu stanu cywilnego. W każdym przypadku najważniejsze jest, że ludzie z otoczenia w sposób jednoznaczny i oficjalnie wiedzą, że tych dwoje ludzi w małżeństwie należy do siebie. Nie są zatem do dyspozycji innych, szukających partnerów. Jeżeli wobec tego mężczyzna spogląda na zamężną kobietę, lub żonaty mężczyzna spogląda na inną kobietę (lub odwrotnie), i ją (jego) pożąda, tak on (ona) staje się winny (winna) zdradzie małżeńskiej (Mt 5,28). Kobiecie przy studni Jakuba Jezus powiedział, że mężczyzna, którego miała, nie jest jej małżonkiem (J 4,18). Gdyby była z nim oficjalnie zamężna, Jezus nie rozmawiałby z nią w ten sposób. Biblia nie mówi nigdzie o jakiejś zewnętrznej formie zawierania związku małżeńskiego. Biblia mówi jednak o weselu jako o dniu, od którego oficjalnie kobieta i mężczyzna do siebie należą. Za czasów Abrahama było inaczej (Rdz 24,67) niż u Samsona (siedmiodniowa uczta weselna: Sdz 14,10-20), lub za czasów Jezusa (wesele w Kanie: J 2,1-11). W Polsce ważny jest związek małżeński zawarty w urzędzie stanu cywilnego, co zgodnie z definicją biblijną oznacza, że taki związek ważny jest również przed Bogiem.


7. Wierzyć nie oznacza przecież wiedzieć; dlaczego zatem przedstawia Pan wiarę jako coś pewnego?


Problemem wiary zajmowali się liczni myśliciele. Znajdujemy wśród nich wiele różnych postaw, które jednak nie są wynikiem neutralnego myślenia, a tylko przekazują nam ich osobiste stanowisko w tej sprawie. Stanowiska krytyczne: Ateista Leo Löbsack jest reprezentantem takiego ujęcia: "Wiara broni przejęte uprzednio przekonania i odrzuca naukowe twierdzenia, jeżeli te przeczą tym przekonaniom. W tym też znaczeniu jest wiara śmiertelnym wrogiem nauki." Podobnie krytycznie wyraża się Kant: "Musiałem odrzucić wiedzę, aby zrobić miejsce dla wiary." Tym niebiblijnym ujęciem przygotował drogę dla wielu szkół filozoficznych, które stały w opozycji do wiary. Myśl przewodnia na jednej ze ścian Nowej Szkoły w Norf koło Neus: "Nie ufaj nikomu, kto ma swojego Boga w niebie" jest ostatnią konsekwencją krytycznego rozumu. Pozytywne stanowiska: Od największego chyba fizyka wszystkich czasów, Izaaka Newtona, pochodzi wypowiedź: "Kto tylko połowicznie pomyśli, ten nie wierzy w żadnego Boga; ale kto prawdziwie pomyśli, ten musi w Boga wierzyć." Z równą pewnością oświadcza wybitny matematyk Blaise Pascal: "Jak wszystkie rzeczy mówią o Bogu do tych, którzy Go znają i objawiają Go tym, co Go miłują, tak też jednak ukrywają Go przed tymi, którzy Go nie szukają i nie znają Go." Obydwie te przeciwstawne pozycje dokumentują znacząco, że wiara nie jest funkcją niewiedzy, a zależna jest od osobistego nastawienia. To nastawienie nie ulega zmianie poprzez filozoficzne refleksje, lecz jedynie w zwrocie do Jezusa Chrystusa, co Biblia oznacza jako nawrócenie. Dla nienawróconego człowieka pytania wiary są zwykłą naiwnością (1 Kor 1,18). Taki człowiek nie potrafi ich zrozumieć (1 Kor 2,14). Jednak człowiek ujęty przez Chrystusa zostanie wprowadzony w całą prawdę (J 16,13), jego wiara ma mocny fundament (1 Kor 3,11), jego wiara jest czymś zewnętrznie oczywistym:
"Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy." (Hbr 11,1).


8. Czy do ponownych narodzin potrzebny jest jakiś znak zewnętrzny?


Nawrócenie się, lub ponowne narodziny, są tymi słowami, którymi opisujemy przebieg naszego zbawienia. Nawrócenie się jest tym, co czyni człowiek, natomiast ponowne narodziny tym, co czyni Bóg. Nawrócenie się jest zatem ludzkim aspektem, a ponowne narodziny - aspektem Boskim tego samego procesu. W nocnej rozmowie mówi Jezus do Nikodema: "Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeżeli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć Królestwa Bożego." (J 3,3). Ponowne narodzenie się jest zatem konieczne, by dostać się do nieba. Zostać nowo narodzonym jest, podobnie jak naturalny poród, procesem pasywnym. Podobnie, jak w porodzie naturalnym wchodzimy w ziemskie życie i stajemy się obywatelami tego świata, prawa obywatelskie do nieba otrzymujemy tylko w drodze ponownych narodzin. Dlatego, że już raz wszyscyśmy się urodzili, Biblia oznacza te drugie urodziny - z prawem do wiecznego życia w niebie - ponownymi narodzinami. W pokucie odwracamy się od naszego dotychczasowego grzesznego życia, a w nawróceniu zwracamy się do Chrystusa. Kto uczyni to całą swoją istotą, ten znajduje swój dom w niebie. Bóg, w odpowiedzi, daje nam nowe, wieczne życie: to są nasze ponowne narodziny. Proces ponownych narodzin nie jest związany z jakimś zewnętrznym znakiem, niemniej już niedługo pojawią się owoce duchowe naszej nowej drogi życia - miłość, pokój, cierpliwość, przyjacielskość, dobroć, wierność, łagodność, powściągliwość (Ga 5,22-23).


9. Mówi Pan do nas tak, jakby sam Bóg Pana tu przysłał. Jak Pan do tego doszedł?


Cieszę się, że to pytanie zostało tak prowokacyjnie sformułowane, bo jest dobrze, jeżeli również rozliczymy się z tą sprawą. Będziecie całe życie daremnie czekać, aż misję Ewangelii przyniesie wam anioł z nieba. Zbawienie spełnione zostało przez Boga poprzez Jezusa Chrystusa; jednak głoszenie Ewangelii powierzył Bóg ludziom. Jest wolą Boga, że zadanie to podejmą uczniowie Chrystusa, również innych czyniąc Jego uczniami, nauczając w duchu Biblii (Mt 28,19-20). Dlatego możemy występować w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię, gdyż "jesteśmy pomocnikami Boga" (1 Kor 3,9). Do tej współpracy powołani jesteśmy wszyscy wierzący w Jezusa Chrystusa i według tego, co zdziałaliśmy z powierzoną nam misją ewangeliczną (Łk 19,11-27), będziemy kiedyś osądzeni. Najwyższy rangą akredytowany przedstawiciel jakiegoś rządu to ambasador. On jest upełnomocniony, uwierzytelniony i wysłany, aby w imieniu swego rządu ważnie występować. Nie inaczej, jak właśnie w tak wysokiej randze, ustanowił nas Syn Boży ambasadorami na obszarze głoszenia Ewangelii, gdyż w Nowym Testamencie zostało powiedziane wyraźnie: "Tak więc w imieniu Chrystusa spełniamy posłannictwo jakby Boga samego, który przez nas udziela napomnień. W imieniu Chrystusa prosimy: pojednajcie się z Bogiem." (2 Kor 5,20). Jezus mówi w Ewangelii wg Łukasza 10,16: "Kto was słucha, Mnie słucha." Nasza legitymacja do głoszenia biblijnej prawdy nie jest zatem samozwańcza - jest autoryzowana przez Boga.


10. Co sądzi Pan o inżynierii genetycznej?


Wyrok na jednojęzyczny lud - jak to powszechnie wiadomo - związany jest z budową wieży Babel. Mniej powszechnym dobrem jest, że Bóg pozwolił ludziom działać: "... na przyszłość nic nie będzie dla nich niemożliwe." (Rdz 11,6). Bóg zagwarantował ludziom wykonywanie rzeczy, których wolałby sam nie wykonywać. Dla dobra człowieka byłoby lepiej, gdyby nie posiadał zdolności budowania komór gazowych, by w nich masowo mordować ludzi, konstruowania bomb atomowych, aby unicestwiać całe miasta, albo wymyślania systemów ideologicznych, które z ludzi robią niewolników. A jednak leży w ludzkich możliwościach lot na księżyc, przeszczepianie organów i manipulacja genami. Człowiek nie związany z Bogiem nie zna żadnych ograniczeń w swoim działaniu. Jego aktywność staje się dla niego wyrokiem. Człowiek wierzący będzie szukał biblijnych wzorców i nie będzie robił wszystkiego, co jest możliwe do zrobienia. W nakazie "rozmnażajcie się" (Rdz 1,28) pozwolił nam Bóg na udział w dziele Stworzenia. W porządku płci, w postaci mężczyzny i kobiety, stworzył Bóg warunki dla tego procesu stwórczego, jednak i tu Bóg jest Stwórcą: "Oczy twoje widziały me czyny i wszystkie są spisane w Twej księdze; dni określone zostały, chociaż żaden z nich [jeszcze] nie nastał." (Ps 139,16). Manipulując genami wkraczamy w przebieg procesu, jaki wyznaczył Bóg: Przeniesione do zapłodnionej komórki jajowej geny mogą być przekazywane dalszym generacjom. Tego procesu nie można potem cofnąć, a to może przynieść niewyobrażalne skutki. Ch. Fläming widzi w utopijnej wizji końcowy wynik genetyki w postaci stworzenia nadczłowieka. "Najlepsze umysły ludzkości rozwiną... genetyczne metody, przy których pomocy uzyska się nowe właściwości, organy i systemy biologiczne, które służyć będą interesom, szczęściu i sławie równej boskim stworzeniom, których marnymi przodkami jesteśmy my, nędzne kreatury dnia dzisiejszego." ("Die Genetische Manipulation der Menschen". w "Politik und Zeitgeschichte" B3/1985, s. 3-17). Przy takim ustawieniu celu człowiek staje się uznawanym za Boga Prometeuszem:
"Siedzę tu oto i lepię ludzi Podług mojego obrazu, Ród, który będzie do mnie podobny W cierpieniu i w płaczu, W używaniu i w radości, I w tym, że tobą będzie gardził Jak ja!" (J. W. v. Goethe).


11. Co zrobił Jezus z komarami i bąkami? Zabił je?


Znanemu powiedzeniu "Głęboki szacunek życiu" nadał Albert Schweitzer szczególne znaczenie; gdyby bowiem to powiedzenie zastosować konsekwentnie do człowieka, można by zapobiec temu, że każdego roku, w skali całego świata, liczbę usunięć ciąży szacuje się na 80 milionów. Schweitzer ciągnął tę paralelę dalej, próbując w dziewiczym lesie nie nadepnąć na żadnego owada. W hinduizmie nie wolno również zasadniczo zabić żadnego zwierzęcia, gdyż wierzy się, że człowiek może po swojej ziemskiej śmierci żyć nadal w dowolnym zwierzęciu. W konsekwencji żyje w Indiach ośmiokrotnie więcej szczurów niż ludzi. Zapotrzebowanie tych szczurów na pokarm stało się nierozwiązywalnym problemem; wyrządzone szkody są nie do opisania. Biblijny nakaz "Nie będziesz zabijał" (Wj 20,13) odnosi się wyłącznie do ludzi. Nakaz ten nie dotyczy zwierząt, gdyż te są wyraźnie przeznaczone człowiekowi jako pożywienie (Rdz 9,3). Również szczegółowe omówienie, przez Jezusa w Kazaniu na górze (Mt 5,21-26), zakazu zabijania, nie rozciąga się w żadnym przypadku na zwierzęta. Postawione pytanie sugeruje, że Jezus zachowywał się w hinduistyczny sposób albo na wzór Alberta Schweitzera i Franciszka z Asyżu, który nakładał na siebie karę, kiedy nadepnął na jakiegoś owada. Odpowiednie postępowanie ze zwierzętami ukazuje nam Bóg w Biblii. W pierwotnym dziele Stworzenia wszystko podlegało owemu orzeczeniu:
"A Bóg widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre." (Rdz 1,31). W ten sposób nie istniały żadne choroby, nie istniała śmierć, szkodliwe owady czy niebezpieczne zwierzęta. Wraz z grzechem pierworodnym doszło również do głębokiego zaburzenia w świecie zwierząt, gdzie poszczególne gatunki naznaczone są wyraźnie stopniowanymi różnicami. I tak rozróżnia się kategorie zwierząt czystych i nieczystych (Rdz 7,2). Dalej rozróżnia się zwierzęta złe (Kpl 26,6) i użyteczne, przy czym w przykazaniach przewidziana jest nawet ochrona tych ostatnich (Wy 20,10-17). W Księdze Powtórzonego Prawa 25,4 Bóg przyznaje młocacemu wołowi prawo do karmy. Pozytywna rola innych zwierząt w stosunku do człowieka zniknęła wraz z grzechem pierworodnym. Wiele z nich staje się zdecydowanymi szkodnikami. Biblia wymienia tu w szczególności szarańcze, chrząszcze, gąsienice, żaby i robactwo. Te zwierzęta, występując masowo, stają się wyrokiem Bożym (Wj 10,12; Ps 78,45-46; Ps 105,30-34; Jl 2,25; Am 4,9). Podobnie węże i skorpiony stały się ucieleśnieniem wrogich człowiekowi mocy, przed którymi Bóg może nas ochronić (Lb 21,8-9; Łk 10,19), lub które, w sytuacjach sądu, otrzymują moc nad ludźmi.(Lb 21,6; 1 Krl 12,11).
Większość chorób wywoływanych jest przez mikroorganizmy (wirusy, bakterie, pasożyty). Jeżeli Jezus leczył wszystkie choroby (Mt 4,23), oznacza to również, że zabijał wszystkie szkodliwe i groźne dla ludzi żyjące istoty. Kreślimy sobie fałszywy obraz Jezusa Chrystusa, jeżeli pomawiamy go o nierealistyczną ocenę stworzenia, które sobie upodobał. Rozkazywał w swojej mocy niszczącym siłom jak wiatr i fale morskie (Mt 8,27), choroby i śmierć (Mt 8,3; J 11,43-44), demony i złe duchy (Łk 11,14). Jezus przyszedł do nas jako Syn Boży ale zarazem jako człowiek. On "ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka" (Flp 2,7), t.j. narażony był na sytuacje, podobnie jak każdy inny człowiek, a zatem również na plagi moskitów, komarów, gzów i much. Biblia nie opisuje jednak nigdzie wyraźnie, jak się wtedy zachowywał. Z tego, co powiedziano powyżej, wynika, że je przepędzał, lub również zabijał.





















Ostatnia aktualizacja strony: 04.06.2016.